Jeśli jest Wam bliski klimat małych, niezobowiązujących knajpek Rzymu, Barcelony czy Kopenhagi - zapraszamy na Freta33. To tu, w jednym z najpiękniejszych placów Warszawy, w Rynku Nowego Miasta można odnaleźć ducha tych miast. Nie chcieliśmy burzyć nastroju tego miejsca, wręcz przeciwnie chcieliśmy dyskretnie wpisać się w jego nastrój.

Kuchnia?, chyba po prostu taka jaka nam smakuje; trochę z Rzymu, trochę z Barcelony odrobinę Kopenhagi, ale jesteśmy stąd więc naturalnie serwujemy również dania kuchni polskiej. No może niezupełnie – ok.?, umówmy się, ze w każdym z przypadków są to wariacje.

10 lat temu kiedy wprowadziliśmy się pod adres Freta33, Maciej Nowak w swoim felietonie w Gazecie Wyborczej napisał o nas: … doskonałe jedzenie na Freta33 po prostu intensyfikuje emocje. Postanowiliśmy sprawdzić, czy dotyczy to również nas?, czy wciąż miejsce, które stworzyliśmy potrafi w nas samych intensyfikować emocje? Sprawdźcie nas i oceńcie sami.

Dla starych przyjaciół kilka niespodzianek, dla nowych – przygoda. Zaczynamy nowe 10 lat. I traktujemy to jak wyzwanie, bo NOWE INSPIRUJE.

Bardziej miejsce, niż tylko restauracja. Miejsce, w którym spotykają się nowe smaki i inspiracje ludzi, którzy tam przebywają. Odwiedź „Freta 33”! Tylko tutaj możecie Państwo porozmawiać o sztuce z profesorem Januszem Stanny, pograć w backgammona lub podyskutować o muzyce z Milo Kurtisem. Można też po prostu posiedzieć przy lampce dobrego wina i wczuć się w klimat warszawskiej Starówki. Widok na rynek Nowego Miasta zachwyca o każdej porze roku.